Nuda, frustracja, rozczarowanie, brak wyzwań, niskie zarobki, szef-gbur – powodów może być mnóstwo. Zazwyczaj zaczyna się od czegoś małego, a w głowie zaczyna kiełkować myśl, że może już czas na zmianę pracy. Z czasem myśl ta się rozrasta, zapuszcza mocne korzenie, ale zmiana nie nadchodzi. Czy przed zmianą pracy powstrzymuje Cię strach? Spróbujmy temu zaradzić! – wpis gościnny Emilii z  CareerUP.pl

Skąd się bierze strach przed zmianą pracy?

Swoją obecną pracę doskonale znasz: wiesz, czego się spodziewać każdego dnia, a wokół Ciebie same znajome twarze. Dokładnie wiesz, co powinnaś robić, by osiągać swoje cele i prawdopodobnie wiesz też, jak na ich realizację – albo porażkę – zareaguje Twój szef. Jest Ci wygodnie, komfortowo – nawet pomimo tego, że myślisz o zmianie.

Każda zmiana pociąga za sobą mityczne NIEZNANE. W końcu lepsze znane piekło, niż nieznane niebo, prawda? Czując strach przed zmianą pracy, zwyczajnie boisz się tego, co obce. Czyli tak naprawdę… czego?

Bo zobacz. Gdy wyjeżdżasz na wakacje i zwiedzasz nowe miasto, raczej nie boisz się zajrzeć, co jest za rogiem. Byłoby to sprzeczne z ideą zwiedzania. Z ekscytacją odkrywasz więc kolejne miejsca, mimo że przecież są nieznane!

Dlaczego więc zmiana pracy wzbudza w Tobie takie emocje?

Dlatego, że to nie samej zmiany się boisz.

Czego tak naprawdę się boisz?

Na logikę, upraszczając: jeśli w obecnej pracy jest Ci źle, a w nowej pracy może być dobrze, to zmiana jest dobrym rozwiązaniem, prawda? Po co masz się męczyć, stresować, frustrować, skoro możesz znaleźć sobie pracę, w której wszystko będzie w porządku.

A jednak to emocje najczęściej biorą górę nad logiką. I tkwisz w miejscu, którego nie lubisz, które Cię niszczy, bo się boisz. Tylko czego?

Pracując z moimi klientkami doszłam do wniosku, że to nigdy nie jest po prostu strach przed zmianą, strach przed nieznanym. Zawsze chodzi o coś głębszego. Strach przed porażką, strach przed oceną, przed tym, że sobie nie poradzisz w pierwszych miesiącach. Obawa, że podejmiesz decyzję, która nie okaże się prawidłowa. Obawa przed odrzuceniem przez nowy zespół. Strach przed tym, że szybko Cię z tej nowej pracy wyrzucą i nie będziesz miała się z czego utrzymać (tak jakby z obecnej pracy nie mogli Cię w każdej chwili wyrzucić). Ogrom różnych strachów, które chowają się pod strachem przed zmianą pracy.

Co jest tym prawdziwym strachem u Ciebie?

Zastanów się głębiej, sprawdź, czego naprawdę się boisz. A potem działaj! Na początku pomyśl, na ile racjonalny jest Twój strach, czyli na ile prawdopodobne jest to, że takie coś faktycznie się wydarzy. Weź pod uwagę swoje dotychczasowe doświadczenia, spójrz na tę sytuację z różnych perspektyw.

O co musisz zadbać?

Następnie zastanów się, jakie potrzeby i wartości kryją się pod tym strachem – czyli o co musisz zadbać. I na końcu zadbaj o to, czyli znajdź sposób, by zrealizować te potrzeby w inny sposób lub przeciwdziałać pojawieniu się niechcianych sytuacji. Przykładowo, jeśli boisz się, że podejmiesz złą decyzję, być może zależy Ci, by być rozważną i ostrożną, kierować się logiką.

Research i plan B

Przed podjęciem decyzji zbierz więc jak najwięcej informacji o potencjalnej nowej pracy, z różnych źródeł. Dzięki temu zmniejszysz prawdopodobieństwo złego wyboru. Przygotuj też sobie plan B – co zrobisz, kiedy faktycznie okaże się, że podjęłaś nieprawidłową decyzję. Zmiana pracy wtedy nie będzie już taka straszna, bo w razie czego wiesz już, co robić.

Zaufaj sobie!

Spotkałam się ostatnio z teorią, która od razu wiele rozjaśniła mi w głowie. Mówi ona, że strach przed zmianą wynika z braku zaufania do siebie. Jeśli stale zawodzisz sama siebie, przestajesz sobie ufać, a to wyzwala strach.

Dlatego trenuj zaufanie do siebie! Stawiaj sobie małe wyzwania i dotrzymuj słowa. Jeśli obiecujesz sobie, że jutro to już na pewno wstaniesz o 6:00, to wstań! W przeciwnym razie uczysz swój umysł, że nie warto Ci ufać i jeśli podejmujesz jakieś decyzje, pojawia się strach – bo przecież “z nią nie może się udać”… Jasne, że zawsze może pojawić się delikatny niepokój, gdy robisz coś nowego. Jednak gdy ufasz sobie, bo już wielokrotnie się sprawdzałaś, strach maleje.

Strach karmi się czasem – im dłużej zwlekasz z decyzją, tym trudniej ją podjąć, bo strach rośnie coraz większy i większy. Dlatego zawsze wyznacz sobie termin na podjęcie decyzji – najkrótszy z możliwych, ale taki, by decyzja była racjonalna. I po prostu działaj. Nawet, jak coś pójdzie nie tak, to nie koniec świata. Zacznij od nowa, ufając sobie!


Autorka tekstu: Emilia Wojciechowska – coach i projektant kariery. Od niemal 3 lat wspiera innych w świadomym planowaniu kariery i w przechodzeniu z sukcesem przez procesy rekrutacji. Od ponad roku prowadzi bloga CareerUP.pl, na którym dzieli się eksperckimi wskazówkami z zakresu zarządzania własną karierą, szukania pracy i rekrutacji. Wierzy, że dobrze dobrana praca jest niezbędnym elementem szczęśliwego życia, a jej misja to „Pomagać innym polubić poniedziałki”. Czas wolny poświęca na długie spacery po Wrocławiu, rękodzieło i 3 świnki morskie 🙂